PowerMig3 H8513 A41513
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
4.88
Opis
PowerMig-3 inne symbole:
H8513 / A41513
stosowana w Einhell, PowerMat, Telwin,Geko i innych.
Podajnik 24V
Napięcia zasilające: Podajnik 24V, zasilanie płytki 230V (lub w wersji specjalnej 400V)
Funkcje dodatkowe: brak
Regulacje: prędkość podawania drutu
Wymiar płytki: 126 x 75 mm
Moduł zbudowany całkowicie na nowo. Zastosowano sterowanie silnikiem przy użyciu tranzystora MOSFET sterowanego impulsowo (PWM). W oryginale był bardzo prosty układowo napęd tyrystorowy. Z uwagi na jego prostotę - nie działał zbyt dobrze. Silnik podajnika miał charakterystyczne dla prostych napędów tego typu "szarpanie", niestabilność obrotów. Także zakres regulacji obrotów podajnika był zbyt wąski. Bywało tak, że minimalna prędkość podajnika była zbyt wysoka, a maksymalna prędkość zbyt niska.
W nowej wersji zastosowaliśmy sterowanie impulsowe, a elementem wykonawczym jest tranzystor MOSFET. Dzięki temu układ sterujący napędem nie nagrzewa się, silnik ma wysoki moment obrotowy nawet przy wolnych obrotach - dzięki temu pracuje znacznie stabilniej, nie zwalnia bez powodu, a w razie potrzeby możliwe jest zastosowanie innego podajnika - nawet dużego czterorolkowego. Ta płytka bez problemu sobie z takim poradzi. Silnik pracuje "gładko" bez żadnych szarpnięć czy niestabilności obrotów.
Również element sterujący transformatorem głównym - (w oryginale przekaźnik JQX-29) - jest dobrej klasy przekaźnikiem, łatwo dostępnym i nie drogim w razie konieczności wymiany. Przekaźnik JQX-29 stosowany w oryginale - jest duży jeśli chodzi o jego wymiar, ale jeśli chodzi o zdolność łączeniową i niezawodność - to wybitny szmelc... Styki po pewnym czasie wypalają się, co powoduje znaczny spadek napięcia na elemencie, a w konsekwencji znaczną utratę mocy urządzenia oraz bardzo mocne jego nagrzewanie. Mieliśmy wiele płyt w których po prostu wypaliła się dziura pod przekaźnikiem w wyniku przegrzewania. Niektórzy serwisanci próbują znaleźć nowy przekaźnik typu JQX-29 - niektórym nawet się to udaje - kosztuje on około 80-90 zł i jest takim samym bublem jak jego poprzednik. W naszej płycie zastosowaliśmy "zwykły" przekaźnik o zdolności łączeniowej 30A. Pisząc "zwykły" mam na myśli to - że jest dostępny w każdym sklepie elektronicznym i kosztuje około 5 zł... Płytki z tymi przekaźnikami produkujemy już ponad 10 lat i jak narazie nie znamy przypadków zużycia bądź uszkodzenia. Może być też tak że klienci wymieniają je sobie we własnym zakresie, nie mniej jednak nie napotkaliśmy do tej pory płytki naszej produkcji ze zużytym przekaźnikiem tego typu.
Ponadto - zastosowaliśmy dodatkowe potencjometry regulacyjne umożliwiające ustawienie zakresu regulacji potencjometru głównego - według własnych potrzeb. Jeden klient chce żeby silnik w pozycji "potencjometr max w lewo" zatrzymał się, innego to denerwuje i chce żeby się obracał - jeszcze inny w pozycji max w prawo ma zbyt wolne obroty, a czwarty używa pokrętła tylko do połowy bo dalej jest "za szybko"... Wszystkie te problemy zostały wyeliminowane dodatkowymi pokrętłami na płycie. Każdy może sobie ustawić zakres regulacji potencjometrem głównym - tak jak chce i jak się mu podoba.
Kolejnym "ulepszeniem" jest zastosowanie diody LED sygnalizującej poprawne zasilanie. W migomatach z tą płytą - częstym problemem jest usterka zasilania. Zastosowana dioda LED i sposób w jaki pracuje - pozwala natychmiast zlokalizować ewentualne problemy z zasilaniem. W przypadku prawidłowego napięcia zasilającego płytkę dioda LED ma się świecić w stanie spoczynku (po włączeniu zasilania, ale ze zwolnionym przyciskiem w rękojeści). Po wciśnięciu przycisku w rękojeści dioda ma zgasnąć i ponownie zapalić się po jego zwolnieniu. Takie zachowanie diody wskazuje poprawne zasilanie płytki. Jeśli dioda nie świeci wcale (nawet jeżeli płytka działa) - napięcie zasilania jest zbyt niskie. Należy znaleźć przyczynę takiej usterki (zmierzyć napięcie między CN3 - CN2 - ma być 230V). Jeżeli jest niższe (np. 180V lub 150V) - świadczy to o zużytym kondensatorze na przełączniku zasilania. Płytka z takim napięciem będzie pracowała jakiś czas, jednak przyśpiesza to jej zużycie oraz zwiększa ryzyko uszkodzenia. W wyniku zasilania niskim napięciem - przekaźniki zwierają styki robocze z mniejszą siłą, co może powodować ich nagrzewanie i przyśpieszone wypalenie. Możliwe jest również że dioda LED świeci się cały czas - nie gaśnie nawet przy wciśnięciu przycisku. Takie zachowanie świadczy o zbyt wysokim napięciu zasilania (między CN3 - CN2). Jest to niebezpieczne i może uszkodzić płytkę. Płytka jest zabezpieczona przed zbyt wysokim napięciem - bezpiecznikiem B1 - 50mA. Jeżeli zdarzyło by się że ten bezpiecznik uległ przepaleniu - NIE WOLNO zastępować go większym !!! Przy zastosowaniu "mocniejszego" bezpiecznika płytka zacznie działać, ale po kilku minutach spali się. Dlatego należy stosować tylko i wyłącznie bezpiecznik 50mA i po podłączeniu obserwować zachowanie diody LED.
Kolejną funkcją jaką posiada nowa wersja płytki to "upalanie drutu". W oryginale - prąd spawania jest wyłączany równocześnie z silnikiem podajnika. Silnik jest rozpędzony, więc drut spawalniczy zostaje jeszcze wysunięty "rozpędem". W wyniku tego z uchwytu "wystaje" dłuższy odcinek drutu spawalniczego. W nowej wersji zastosowaliśmy niewielkie opóźnienie. Silnik podajnika jest wyłączany i przełączany w tryb hamowania - natychmiast po zwolnieniu przycisku w rękojeści, ale zasilanie transformatora głównego jest jeszcze podtrzymywane przez ułamek sekundy - aby umożliwić "dopalenie" rozpędzonego drutu spawalniczego i zakończenie spawania kiedy odcinek drutu jest krótki.
Z ulepszeń technicznych - szybka podwójna dioda w sekcji tłumienia przepięć silnika, filtr RC i warystor - chroniące MOSFET sterujący silnikiem.
Schemat podłączenia:
Porady Serwisanta:
Diagnostykę rozpoczynamy od pomiaru napięcia zasilającego płytkę - mierzymy napięcie między konektorami CN2 i CN3 (przy podłączonej płytce), pomiaru dokonać przy ustawieniu napięcia zasilającego - 230V jak i 400V. Warto zaobserwować pracę wentylatora. W migomatach z tą płytką zastosowano kondensator ograniczający napięcie zasilające płytkę i wentylator przy ustawieniu 400V. Jego pojemność jest tak dobrana, że ogranicza napięcie z 400V do 230V. Z czasem traci on pojemność, przez co napięcie zasilające jest coraz niższe (nie osiąga 230V). Kiedy napięcie spadnie do około 150V urządzenie przestaje działać. Próba pracy przy 230V daje jednoznaczny obraz - przy przełączeniu na 230V płytka jest zasilana bezpośrednio z sieci, pomijając kondensator. Wtedy wentylator pracuje z nominalną prędkością, a płytka ma właściwe zasilanie. Przy przełączeniu na 400V - kiedy kondensator jest zużyty - wentylator startuje mozolnie i pracuje wolniej. Płytka dostaje dużo niższe napięcie - więc przestaje działać. Należy wykonać próbę przełączenia i sprawdzić czy urządzenie zacznie działać (co dość często się zdarza). Jeśli napięcie CN2-CN3 jest dużo niższe niż 230V - należy wymienić kondensator. Znajduje się on na przełączniku 230 / 400V, zazwyczaj ma kolor niebieski - a jego wygląd i umiejscowienie pokazano na fotografii 1.

Jeżeli migomat jest tylko na 230V bez możliwości przełączenia, lub tylko na 400V i płytka w wykonaniu 400V - problem nie występuje, jednak takie wykonanie występuje rzadko. W przypadku migomatów tylko na 400V płytka może być w wersji zasilania 400V - wtedy nie ma kondensatora ograniczającego, a napięcie pomiędzy CN2 i CN3 wynosi 400V. Realizując naprawę należy doprowadzić do właściwego zasilania płytki (poprzez wymianę kondensatora na nowy) - po czym - w razie dalszych problemów w działaniu - diagnozować dalej. Zbyt niskie zasilanie powoduje przyśpieszone zużycie styków przekaźnika (JQX-29). Przekaźnik zwiera styki z coraz mniejszą siłą, co powoduje mocniejsze nagrzewanie się styków i ich zużycie. Znane są przypadki wypalenia w płytce otworu średnicy nawet 2 cm w wyniku przegrzania przekaźnika. Po rozwiązaniu problemu z zasilaniem płytki - obserwujemy - czy po wciskaniu przycisku w rękojeści - słychać pracę przekaźników na płytce. Jeżeli nic nie słychać - sprawdzamy obwód przycisku sterującego jak i sam przycisk. Jeśli jest sprawny, płytka ma zasilanie - i nie działa - uszkodzona płytka. Jeśli słychać przekaźniki, a urządzenie nie pracuje - sprawdzamy napięcie w sekcji mocy. W tym celu dołączamy woltomierz do konektorów CN4 i CN3 (bez odłączania ich od płytki). Ze zwolnionym przyciskiem powinniśmy uzyskać wynik 230V lub 400V - zależnie od ustawionego zasilania płytki - a po wciśnięciu przycisku napięcie to ma spaść do zera. Jeśli w stanie spoczynku napięcia nie ma - przerwa w obwodzie zasilania - najczęściej na przełączniku włączającym zasilanie lub na przełączniku zakresów. Jeśli napięcie utrzymuje wartość rzędu np. 1V - warto wykonać próbę podczas spawania (jedna osoba spawa - druga mierzy). Bywa że spadek napięcia na przekaźniku pod obciążeniem wynosi nawet kilkanaście Voltów - co wyraźnie obniża moc urządzenia, a przy dłuższym spawaniu grozi nawet pożarem spowodowanym przegrzaniem płytki i przekaźnika. W przypadku stwierdzenia takich usterek - polecamy wymianę płytki na zastępczą wersję „PRO” w której zamiast mechanicznego przekaźnika zastosowano łącznik półprzewodnikowy. Taki element nie zużywa się, a spadek napięcia na nim - niezależnie od obciążenia - nie przekracza 1V - więc urządzenie będzie uzyskiwało maksymalną moc spawania.
Jeżeli sekcja mocy działa prawidłowo - płytka załącza transformator główny, słychać jego pracę, a urządzenie nie spawa - sprawdzamy czy „jest prąd na drucie”. W tym celu należy wyciągnąć kawałek drutu spawalniczego z uchwytu, dotknąć do masy i wcisnąć przycisk w uchwycie. Drut powinien zostać „upalony”. Jeśli tak się nie stało - sprawdzamy mostek prostowniczy (diody). Z transformatora powinno „wychodzić” napięcie na mostek - o wartości około 20-35V. Z mostka prostowniczego powinno „wychodzić” napięcie stałe o podobnej wartości. Aby pomiar był poprawny, należy układ obciążyć np. Żarówką 24V - bez takiego obciążenia miernik może pokazywać zawyżone wartości. Jeżeli z mostka nie wychodzi napięcie, lub wychodzące napięcie ma wartość około 50% wejściowego - uszkodzony mostek. Możliwe jest również zwarcie mostka - wtedy po włączeniu słychać głośne buczenie transformatora, możliwe jest też „wybijanie bezpieczników” w instalacji. Problem można zidentyfikować odłączając jeden z przewodów od transformatora do mostka. Jeśli buczenie ustanie - zwarcie w mostku. W każdym z przypadków mostek do wymiany. Jeśli napięcie wychodzi z mostka, ale nie mamy „upalania drutu” - uszkodzony przewód spawalniczy lub któreś z połączeń dużej mocy. Jeśli urządzenie „upala drut” ale nie pracuje podajnik - sprawdzamy - czy napięcie z mostka dochodzi do płytki. Mierzymy napięcie między pinami 2 i 5. Ma się ono pojawiać po wciśnięciu przycisku i ma wynosić około 20-35V zależnie od ustawionego zakresu. Jeśli napięcia nie ma (a ma mostku jest - patrz porady wcześniej) - sprawdzamy połączenia. Jeśli napięcie jest - sprawdzamy czy silnik podajnika (dołączony do pinów 6 i 7) jest sprawny. Zasilamy go napięciem 12V mierzymy prąd jaki pobiera (nie powinien być większy jak 1A). Jeśli jest sprawny - uszkodzona płytka. Płytki - w wersji oryginalnej - posiadają regulację tyrystorową. Niestety nie jest ona dopracowana i silnik pracuje z charakterystycznymi „szarpnięciami”, ponadto zakres regulacji jest wąski (wielu klientów narzeka na zbyt wysokie obroty w ustawieniu MIN). Zaletą natomiast napędu tyrystorowego jest jego odporność na przeciążenia czy zużycie silnika podajnika. Regulator obrotów w tej płytce dość trudno „spalić” (pod warunkiem oczywiście stosowania bezpieczników o właściwym prądzie - 3,15A - nie większym). Przy wymianie polecamy zastosować nowoczesny zamiennik ze sterowaniem tranzystorem mosfet w funkcji PWM. Takie płytki doskonale radzą sobie z dużo większymi (i lepszymi) podajnikami, zapewniają stabilne obroty (bez charakterystycznego szarpania oryginalnej płyty) i duży moment obrotowy, bez obaw o spowalnianie silnika przy większym obciążeniu.
Jeśli masz inne objawy lub nie udało się zlokalizować usterki - zapraszam do kontaktu.
Na fotografii poniżej widać kolorystykę przewodów podłączonych do oryginalnej płytki (czasem komuś odpadnie przewód i pyta który gdzie był...)

Steve
Doskonały. Dzięki