US-25 B-3731-130-1 C-2731-274-1 US25
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
5
Opis
US-25 stosowana w Bester Magster 160, 200, 250, 315 i innych.
Napięcia zasilające: Podajnik 24V, zawór gazu 24V, cewka stycznika 24V
Funkcje dodatkowe: spawanie punktowe, spawanie przerywane
Regulacje: prędkość podajnika, czas impulsu, czas przerwy.
Wymiar płytki: 143 x 121 mm
Czym różni się nasz zamiennik od oryginału ??? Czy trzeba coś przerabiać ???
W tym wypadku różnica jest jedna - oryginalna płyta mocowana jest do przedniej ścianki migomatu za pomocą nakrętek nakręcanych na długie trzpienie potencjometrów. Niestety - potencjometry z takimi uchwytami są kosztowne i trudno dostępne - Zastosowanie takich potencjometrów wymusiło by podniesienie ceny płytki o około 100 zł. Dlatego zastosowano klasyczne potencjometry z krótkim gwintem - użytkownik - aby zamontować taką płytę - powinien wykonać dwa lub trzy otwory w płycie czołowej wiertłem M3 (otwory te już są wykonane w płycie - więc wystarczy je odrysować i przewiercić płytę) - a następnie - używając płytki tekstolitowej która już jest w Państwa migomacie i oddziela Państwa płytę od metalowej ściany czołowej - przykręcić nową płytę używając wkrętów M3. To jedyna komplikacja i "przeróbka" jaką należy wykonać. Poza tym wszystko pasuje i działa jak w oryginale. Średnica osi oraz długość osi potencjometrów są zgodne, więc można użyć oryginalnych pokręteł. Gdyby była potrzeba - mamy w ofercie również gałki (pokrętła). Potencjometry mają tą samą średnicę osi (6,3mm) oraz zgodną z oryginałem jej długość - stare gałki będzie pasować, ale mamy też w ofercie nowe gałki o dużej średnicy - wygodne w użytkowaniu.
Dodatkowa uwaga - uszkodzona płyta może spalić bezpieczniki znajdujące się w urządzeniu. Przed uruchomieniem migomatu z nową płytą - należy skontrolować wszystkie bezpieczniki znajdujące się wewnątrz urządzenia - i w razie potrzeby wymienić je na nowe - o właściwym prądzie zadziałania.
Jakie modyfikacje konstrukcyjne zastosowano w płycie zastępczej ?
Najistotniejszą zmianą jest nowatorski system sterowania napędem - swego rodzaju "hybryda" - w pierwszych wersjach płyty US-25 posiadały jako element wykonawczy (sterowanie napędem silnika i jego hamowaniem) - tranzystory bipolarne (mówiąc w uproszczeniu - starego typu tranzystory, wrażliwe na przeciążenia, bardziej grzejące się pod obciążeniem - dlatego płyta miała duży radiator - ale z kolei były odporne na przepięcia w sieci, skoki napięcia itp.). Później stosowano tranzystory MOSFET (zarówno w układzie hamulca jak i napędowym). Tranzystory mosfet - w uproszczeniu mówiąc - są znacznie nowocześniejsze - zdecydowanie mniej się nagrzewają (w tego typu zastosowaniu) zapewniają zdecydowanie lepszy moment obrotowy dla silnika (silnik jest "mocniejszy") - i są znacznie mniej wrażliwe na przeciążenie - ale mają też poważną wadę - są wrażliwe na przepięcia, skoki napięcia czy różnego rodzaju zakłócenia elektryczne w otoczeniu jakim pracują. Dlatego też w niesprzyjających warunkach - w takim zestawie dwóch MOSFETów gdzie jeden odpowiada za napęd, a drugi za hamowanie - może zdarzyć się - że podczas pracy silnika - przypadkowo - w wyniku zakłóceń sieciowych - na krótką chwilę załączy się tranzystor hamujący. Powoduje to zwarcie (układ jednocześnie chce napędzać silnik i go zatrzymać) - i jest to najczęstszą przyczyną uszkodzeń tej płyty.
W wyniku takiej usterki - albo płyta pali bezpieczniki, albo silnik pracuje cały czas na pełnych obrotach, albo silnik nie pracuje wcale, ale całość mocno się nagrzewa.
W naszym zamienniku zastosowaliśmy obydwa rodzaje tranzystorów - wykorzystując ich zalety (odporność na zakłócenia, wyższa sprawność, większy moment napędowy).
I tak:
W układzie napędu silnika pracuje tranzystor MOSFET - zapewniając silnikowy wyższą moc, jednocześnie przy tym mniej się grzejąc.
W układzie hamowania pracuje znany ze starego modelu tranzystor bipolarny - dając odporność na zakłócenia i zdecydowanie zmniejszając ryzyko jednoczesnego załączenia się systemu hamowania w momencie kiedy silnik pracuje.
Schemat podłączenia:

Porady Serwisanta:
Najczęstszą usterką płyty jest problem z pracą podajnika drutu. Silnik włącza się i pracuje bezpośrednio po włączeniu urządzenia (bez konieczności wciskania przycisku w uchwycie), płyta przepala bezpiecznik w obwodzie zasilania (ma być ok. 3A - montowanie większego lub „watowanie drutem” z góry skazane jest na porażkę i powoduje uszkodzenie elektroniki). Nieco rzadziej spotykana usterka - silnik włącza się prawidłowo, ale nie ma regulacji prędkości obrotów. W tym przypadku można sprawdzić czy winny jest potencjometr. W tym celu ustawiamy go w pozycję środkową (na połowę skali), a następnie zwieramy jego środkowy styk - raz z górnym, a potem z dolnym stykiem. Silnik w jednym przypadku powinien ruszyć z pełną szybkością, a w drugim zwolnić niemal do zera. Jeśli cały czas pracuje szybko - uszkodzona płytka. Jeśli będzie reakcja na zwieranie styków potencjometru - uszkodzony potencjometr który należy wymienić. Przed zamontowaniem nowej płyty warto sprawdzić silnik podajnika. Fakt, że po podłączeniu zasilania jego wał się obraca to połowa sukcesu. Bardzo ważne jest aby sprawdzić jaki prąd pobiera silnik. Należy podłączyć go pod źródło prądu stałego (12V lub 24V) - uprzednio odłączając od płytki - zmierzyć prąd jaki pobiera. Ze zwolnioną rolką napędu sprawny silnik pobiera około 0,5A maksymalnie 1A. Jeśli pobiera więcej (np. 2A) - jest uszkodzony. Nie jest tu problemem jeden Amper więcej - jak odczytujemy na mierniku. Miernik pokazuje wartość uśrednioną. Silnik ma zwarcie na jednej z pętli uzwojenia i w ułamku sekundy - raz na jeden obrót wirnika - pobiera bardzo duży prąd (kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt Amperów). Takie impulsy zawyżają średnią pomiaru tylko nieznacznie - bo trwają bardzo krótko - ale dla elektroniki są niszczycielskie. Oryginalna płyta - zwłaszcza ta w pierwszych wersjach z tranzystorami bipolarnymi w sekcji napędowej - jest bardzo wrażliwa na przeciążenia. Można ją łatwo uszkodzić np. Podczas przeciągania drutu przez kabel - po wymianie szpuli z drutem - kiedy drut zablokuje się na końcu przy łusce, a my nie wyłączymy w porę napędu, lub kiedy zostanie „sklejony” z końcówką prądową podczas spawania. Późniejsze wersje oryginalnej płyty - z tranzystorami MOSFET w sekcji napędowej - były zdecydowanie odporniejsze na przeciążenia, ale niestety - znacznie bardziej wrażliwe na przepięcia w sieci czy impulsy w obwodach sterujących migomatu. A właśnie źródłem takich nieporządanych impulsów jest zużyty silnik podajnika, który zaczyna „iskrzyć” na szczotkach. Wymiana płytki może na chwilę przynieść poprawę, ale należy mieć świadomość że czeka nas wymiana silnika w podajniku. Dlatego polecamy wymianę na zupełnie inny moduł - najnowszą wersję US-25 z napędem tyrystorowym. Tegu typu napęd jest odporny zarówno na przeciążenia jak i na iskrzenie w obwodzie silnika, czy zakłócenia w innych obwodach migomatu. Oczywistą rzeczą jest to - że płyta musi być odizolowana od obudowy bakelitową przekładką izolacyjną. Należy upewnić się że ten element jest, jest cały, nie połamany, nie ma wyrwanych rogów itp. Jeśli płyta dotknie ścieżkami lub polami lutowniczymi do obudowy - natychmiast ulegnie uszkodzeniu.
Urządzenie nie działa (brak reakcji na przycisk rękojeści). Należy sprawdzić czy płytka jest zasilana. Po włączeniu dołączamy multimetr (ustawiony na zakres 200V AC) do złącz 5 - 6 (V1 zaznaczone na czerwono na schemacie). Jeśli mamy 0V - problem z zasilaniem. Należy sprawdzić bezpieczniki, jeśli są ok - napięcie na transformatorze zasilającym elektronikę - czy z niego „wychodzi” oraz czy do niego „wchodzi” - czyli czy transformator jest zasilany. Usterka może być we wtyczce sieciowej (mógł odpaść jeden z przewodów), wyłącznik sieciowy. Płyta musi dostawać napięcie 24V AC na piny 5 i 6. Bez tego nie będzie działała.
Jeśli płyta dostaje zasilanie, ale nie reaguje na przycisk w rękojeści - sprawdzamy czy obwód przycisku jest sprawny. Przycisk w uchwycie spawalniczym zwiera po wciśnięciu piny 3 i 4. Należy sprawdzić (po odłączeniu od płyty) czy przewody są zwierane, można też zewrzeć na płycie piny 3 i 4 i przekonać się czy urządzenie będzie reagowało. Jeśli mamy zasilanie i brak reakcji na zwarcie 3-4 - uszkodzona płyta. Inna usterka - urządzenie „reaguje” na przycisk (słychać stycznik jak „strzela”) ale nie podaje drutu. Uszkodzona płyta.
Jeśli płyta reaguje na wciskanie przycisku - puszczając drut, którego prędkość można regulować, ale urządzenie nie spawa (nie ma prądu na drucie) - słuchamy czy stycznik „strzela” sprawdzamy czy urządzenie otwiera gaz. Jeśli otwiera gaz, a stycznik nie „strzela” - uszkodzona cewka stycznika, jeśli nie otwiera gazu i stycznik nie strzela - podłączamy woltomierz do pinów 7 i 8 (V2 czerwone na schemacie). W stanie spoczynku (puszczony przycisk) woltomierz ma wskazywać około 24V AC, po wciśnięciu przycisku napięcie ma spaść do zera. Jeśli nie spada do zera - uszkodzona płytka. Jeśli nie mamy 24V tylko cały czas zero - brak zasilania w tym obwodzie. Sprawdzić bezpieczniki, przewody, transformator. Jeśli napięcie spada po wciśnięciu przycisku, gaz puszcza, stycznik strzela - a mimo to nadaj brak prądu - sprawdzić styki stycznika (mogą być wypalone), obwód zasilania transformatora głównego, mostek prostowniczy, przewody spawalnicze.
Jeśli płyta reaguje na przycisk, włącza i hamuje posuw drutu, otwiera gaz - płyta jest sprawna. Usterki należy szukać w urządzeniu. Styki 9 i 10 na płytce to tzw. „test drutu”. Zwarcie tych pinów powoduje uruchomienie napędu drutu bez włączania transformatora spawalniczego. Funkcja jest używana np podczas przeciągania nowego drutu po wymianie szpuli. W wielu urządzeniach te piny nie są podłączone.
Jeśli masz inne objawy lub nie udało się zlokalizować usterki - zapraszam do kontaktu.
Wskazówki dotyczące montażu:
Na fotografia poniżej widać oryginalną płytę US-25 od strony potencjometrów.

Widać że potencjometry mają długie elementy gwintowane, które umożliwiają przykręcenie dwóch nakrętek - i tym samym przymocowanie płyty do ściany czołowej urządzenia.
Fotografia poniżej przedstawia naszą płytę zastępczą dla US-25.

Elementy gwintowane na potencjometrach są znacznie krótsze - służą tylko do mocowania samych potencjometrów do płyty. W związku z tym - nie uda się przymocować nowej płyty w taki sam sposób jak płyty oryginalnej.
Przewidziano inny sposób mocowania. Płyta posiada trzy otwory M3. Należy zaznaczyć położenie otworów na płycie czołowej, wykonać otwory M3, następnie oddzielić płytę elektroniki bakelitową płytą izolacyjną (tą samą która była zamontowana między płytą oryginalną, a czołową) i skręcić całość za pomocą wkrętów M3.
Oczywiście przed przymocowaniem całości na stałe - warto najpierw przełączyć przewody ze starej płyty do nowej i upewnić się że wszystko działa prawidłowo.
Jeśli tak jest - przykręcamy płytę wkrętami, a następnie montujemy pokrętła na osie potencjometrów.